Wiadomości

Kolejne potrącenia na przejściach dla pieszych

Data publikacji 19.01.2018

Do trzech groźnie wyglądających potrąceń pieszych doszło wczoraj na bielskich drogach. Wszystkie z nich wydarzyły się na przejściach dla pieszych. Na szczęście dla poszkodowanych, zakończyło się na lekkich potłuczeniach i otarciach naskórka. Apelujemy o rozsądek, ostrożność i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego!

Do pierwszego z nich doszło tuż przed 14.00 w Jaworzu na ul. Cieszyńskiej. 30-letni Słowak kierujący volkswagenem, potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych dwie 16-latki. Sprawca tłumaczył się tym, że tylko na moment zagapił się, zmieniając stację w radioodtwarzaczu. Nastolatki trafiły na badania do szpitala. Nie odniosły na szczęście poważniejszych obrażeń ciała. Kierowca został ukarany przez policjantów mandatem w wysokości 500 zł.

Zaledwie pół godziny później, na przejściu dla pieszych w Bielsku-Białej przy ul. Bystrzańskiej, doszło do kolejnego potrącenia. 24-letnia kierująca seatem potrąciła 11-latkę. Dziecku nic się nie stało. Kierująca straciła prawo jazdy.

Uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi stracił także sprawca kolejnego potrącenia, do którego doszło około 16.40 w Bielsku-Białej na ul. Aleksandrowickiej. 83-letni kierujący citroenem potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych 47-letnią kobietę. Piesza nie odniosła poważniejszych obrażeń ciała.

Okres jesienno-zimowy to czas, gdy częściej dochodzi do wypadków z udziałem pieszych. Mają na to wpływ, m.in. warunki atmosferyczne: szybko zapadający zmrok, mgły, opady deszczu i śniegu, silny wiatr. Przyczyn wypadków należy też upatrywać zarówno w nieprawidłowym zachowaniu się kierujących względem pieszych, jak i w niefrasobliwości samych pieszych. Dlatego apelujemy o rozsądek, ostrożność i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego!

W okresie jesienno-zimowym rośnie liczba wypadków drogowych z udziałem pieszych. Wiązać to należy przede wszystkim ze specyficznymi warunkami atmosferycznymi powodującymi - zwłaszcza w miejscach niedostatecznie oświetlonych - brak kontrastu pomiędzy pieszym, a otoczeniem. Kierowca w takich warunkach, jeśli nie może korzystać ze świateł drogowych, choćby z uwagi na jadące z przeciwka pojazdy, dostrzega pieszego ubranego w ciemne kolory w odległości zaledwie kilku, najdalej kilkunastu metrów przed maską samochodu, pomimo iż światła mijania teoretycznie oświetlają drogę na około 40 m. Taką odległość pojazd przejeżdża nawet przy stosunkowo niewielkiej prędkości w czasie często krótszym niż czas reakcji psychofizycznej na zagrożenie, a zatem kierowca nie jest w stanie podjąć jakichkolwiek skutecznych manewrów obronnych. Pieszy z kolei, widząc nadjeżdżający pojazd, ma złudne poczucie bezpieczeństwa, sądząc że jest widoczny na drodze.

W warunkach niedostatecznej widoczności niezbędne jest zachowanie przez wszystkich uczestników ruchu drogowego podwyższonej ostrożności. Podkreślenia wymaga fakt, że przyczyn tego typu wypadków należy upatrywać zarówno w nieprawidłowym zachowaniu się kierujących względem pieszych, jak i niefrasobliwości samych pieszych, których złudne poczucie bezpieczeństwa skłania do nieostrożnego wchodzenia na jezdnię, nawet w bezpośredniej bliskości nadjeżdżającego pojazdu. Wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych, nadmierna prędkość ze strony kierujących, przechodzenie przez pieszych w miejscach niewyznaczonych lub ich słaba widoczność to codzienny obraz, jaki możemy zastać na naszych drogach. Piesi powinni pamiętać, że decyzja o przejściu przez przejście nie może być impulsywna, musi być poprzedzona rozeznaniem i oszacowaniem należytej odległości nadjeżdżającego pojazdu. Równie niebezpieczne jest nagłe wychodzenie zza przeszkody, np. zaparkowanego samochodu, ograniczającej widoczność kierującemu.

Od wielu lat bardzo zbliżona jest liczba wypadków zawinionych przez kierowców, jak i samych pieszych. Podstawowym błędem kierowców, zwłaszcza w rejonach przejść dla pieszych, jest niezachowanie szczególnej ostrożności, w efekcie czego pojawienie się pieszego na przejściu jest dla kierującego zaskoczeniem. Jeśli do tego pojazd porusza się z nadmierną prędkością, to jego zatrzymanie przed torem ruchu pieszego jest po prostu niemożliwe. Na mokrej, śliskiej nawierzchni szanse na uniknięcie wypadku są jeszcze mniejsze. Przy tym, już przy prędkościach kolizyjnych rzędu 20 – 30 km/h, może wystąpić skutek śmiertelny. Przy prędkości 50 km/h pieszy ma około 50 proc. szans na przeżycie, ale już przy prędkości około 80 km/h jego szanse na przeżycie są bliskie zeru. Na podkreślenie zasługuje fakt, że w wielu przypadkach bezpieczeństwo pieszych zależy od samych pieszych. Biorąc pod uwagę dane statystyczne można obalić opinię, że wypadki powodują tylko piraci drogowi, którzy pieszych traktują jak zło konieczne. Dlatego też, każdy pieszy musi uświadomić sobie, nie tylko jakie ma prawa, ale również jakie ciążą na nim obowiązki. Warto więc przypomnieć, że pieszemu, m.in. zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściach dla pieszych, wchodzenia na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi, czy też przebiegania przez jezdnię, zwłaszcza w miejscu do tego zabronionym. Najistotniejsza w okresie jesienno-zimowym jest jednak widoczność, co winno skłaniać pieszych do używania elementów odblaskowych i to nie tylko poza obszarem zabudowanym.

Stosowanie powyższych reguł nic nie kosztuje - za ich niestosowanie można zapłacić cenę najwyższą.