Nie reagujesz - akceptujesz

Areszt dla seryjnego włamywacza

Dzięki czujnej postawie sąsiadów i ich błyskawicznej reakcji udało się zatrzymać seryjnego włamywacza, chwilę po tym jak okradł dom w Jaworzu. 44-letni mieszkaniec Katowic usłyszał zarzuty włamań do 5 domów jednorodzinnych w Bielsku-Białej, Jaworzu i Bystrej. Wczoraj bielski sąd podjął decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu. Za przestępstwa te może mu teraz grozić nawet do 10 lat za kratami.

W piątek wieczorem mieszkańcy Jaworza zauważyli migające światła latarki i wyważone okno w domu sąsiadki, która od dłuższego czasu przebywa w Niemczech. Podejrzewając, że mogą mieć do czynienia z włamywaczem, natychmiast wszczęli alarm i zwołali pozostałych sąsiadów. Zaskoczony i zdezorientowany sprawca, spodziewając się najgorszego, rzucił się do ucieczki, wyrzucając po drodze skradzione rzeczy. W momencie, gdy pokonywał ogrodzenie kolejnej posesji, został ujęty przez mieszkańców i przekazany w ręce stróżów prawa z Jasienicy. Zatrzymanym okazał się 44-letni mieszkaniec Katowic. Odzyskano skradzione przez niego 3 zegarki o wartości przeszło tysiąca złotych. Śledczy z Bielska-Białej i Jasienicy ustalili, że zatrzymany włamywacz ma związek również z innymi włamaniami do domów jednorodzinnych. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu zarzutów włamań aż do 5 domów w Bielsku-Białej, Jaworzu i Bystrej. Sprawca kradł z mieszkań biżuterię i gotówkę. W przeszłości był już karany za podobne przestępstwa, za które został skazany na karę 5 lat więzienia. W minioną niedzielę, bielski sąd na wniosek policji i prokuratury, podjął decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu. Sprawa jest rozwojowa. Policjanci nie wykluczają, że zatrzymany włamywacz usłyszy kolejne zarzuty.